Przejdź do głównej zawartości
Chwile, maleńkie białe piórka tańczące na wietrze. Niektóre z nich możesz pochwycić językiem. Przez ułamek sekundy trzymasz w ustach obracasz, badasz kształt, porównujesz ostre fragmenty, charakterystyczne pojedynczym zdarzeniom. Układasz pomiędzy sobą i kiedy masz już wrażenie, że mógłbyś je połknąć i zatrzymać w sobie, zaczynają pęcznieć. Przeciskają pomiędzy zębami. Otaczają ostrymi kolcami i nieoczekiwanie wbijają w Twoje podniebienie, tak, że nie potrafisz utrzymać oddechu i jedyne, co możesz zrobić to najszybciej wypuścić je wraz z bąbelkami lepkiej śliny ściekającej po wardze wzdłuż krtani. Ślina powoli spływa, czujesz jakby coś obcego pełzało po Twojej skórze, coś, czego nie możesz usunąć, ani dotknąć. Ślina powoli wsiąka w Twoją białą koszule, a wszystko trwa dłużej niż ta pierdolona chwila.

Chłopiec. Miał na imię Sza. Nie wiedział, że tak na niego wołali. Od zawsze był ślepy i nie słyszał świata. Nigdy nie czuł smaku cukru, ani woni krwi na zmiażdżonych wargach i nigdy nie trzymał w dłoniach noża - nie miał dłoni. Otoczony z wszystkich możliwych stron materiałami płóciennych koszul, mógł jedynie czuć chłodny wiatr na policzkach. Czuł go kiedy matka przenosiła jego posłanie na poddasze, otwierała szeroko okno pozostawiając na długie godziny. Czuł kiedy spoglądała na niego żałośnie czując obrzydzenie i wstyd do samej siebie, że nie ma odwagi, aby w nocy odpowiednio długo przytrzymać miękką poduszkę na jego ustach... Chwila czuł ją i nie potrafił przełknąć.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Poezja z lat 2000 - 2013

Postanowiłam zebrać wszystkie moje wiersze napisane w latach 2000-2013, które niegdyś umieściłam na tej stronie w różnych postach i czasach w jednym wspólnym poście tak, aby oddzielić moją poetyczną twórczość. I wyznaczyć nowy etap.  Kolejność jest luźna i nie zawsze chronologiczna, nie które z pierwszy moich wierszy opatrzone są konkretnymi datami w latach późniejszych roczniki zacierając się. Pozostaje spójny okres w jakim powstały i zbliżona tematyka poszukiwania siebie opartego od wrażliwe sensoryczne odczuwanie. Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła wydać moje wiersze w postaci tomikowej na pięknym pachnącym drukiem papierze. Z grafikami lub zdjęciami o tematyce współgrającej z emocjami poetycznymi.  Kilka pomysłów chodzi mi po głowie. Nie mniej aby projekt ten miał miejsce potrzeba czasu, cierpliwości i pracowitości.  Zapraszam serdecznie do zapoznania się :)

Prawo Jazdy - wielka mała rzeczy - czyli jak sprawić, abym mityczne B stało się Twoim udziałem :]

Odebrałam plastikową kartę za równowartość banknotu stuzłotowego, licznego stresu egzaminacyjnego, nieskończenie długiego wyczekiwania i nadziei, że wszystko uda się i stanę się dobrym, odpowiedzialnym kierowcą. Magiczna karta, dzięki której ostatecznie uprawomocniła się moją mobilność. Cudowne marzenie stało się rzeczywistością, a w tle chóry anielskie i lukrowane konfetti – jak na finałach mistrzostw świata czy innych zawodów sportowych. Zzzzzzzzytttttt [dźwięk zatrzymanej kasety wideo i wciśnięty przycisk reverse << ] Znasz to uczucie? Wyobraź sobie przez chwile, że jesteś kukiełką, kolorową pacynką, która bierze udział w wyścigach. 

Krótko i na temat. Czy uda mi się temu sprostać? 5/30

Prostota nigdy nie była dla mniej najłatwiejszą sprawą do ogarnięcia. Tak jak uwielbiam spisywać listy małe i duże, ponieważ dodają mi pewności, że moje plany można rozłożyć na poszczególne atomy i dzięki temu potrafię je skutecznie zrealizować,  tak odczuwam wielką antypatię do łatwych rozwiązań. Irracjonalny niespójny Mikroabsurd .  Nie chodzi tylko i wyłącznie o to, że uważam, że trudne rozwiązania są bardziej wartościowe, ponieważ niosą ze sobą serię mniejszych łamigłówek, których rozsupłanie daje większą satysfakcję.  Chciałabym, aby to było takie oczywiste, wówczas radowałabym się z mojego geniuszu świadomie wybierającego trudniejszą drogą, która jest w stanie bardzie udoskonalić i rozwinąć mnie.  Zupełnie tak jakbym nie wierzyła, że proste może być naprawdę najbardziej proste i wcale nie musi być złe, zaś jeszcze częściej okazuje się najlepszym rozwiązaniem. Jest to jeden z tych tematów odnotowany na moich „listach”, który rzewnie zawodzi i domaga się szczególnej uwa