Wspomnienia magisterskie... PCR w tłumaczeniu Juju.

by Matt Forsythe
|edit 21.07.2015|
Wspomnienia z czasów mojej pierwszej pracy magisterskiej, zabawnie opisane moje zmagania z reakcją PCR i próba laickiego wyjaśnienia co robiłam w labie.

Przeglądając wpisy i decydując o ich dalszej egzystencji miałam nie lada zagwostkę z tym tekstem, który nie co odbiega od pierwotnych ram blogowych. Chociaż z drugiej strony może kiedyś jeszcze się przyda :)

***

"Dziwnie tak wychodzić ostatnim z labu...
Dziś skończyłam po 21.
Mam przeczucie, że chyba odkryłam w czym tkwił problem ^^
po kolejnej próbie kiedy puściłam PCR z gradientem
i na żelu po elektroforezie wyszło kompletne WIELKIE NIC - pusto
- ani jednego maleńkiego prążka z produktem, po za markerem ;(
trzeba było uczynić ruch ofensywny - nazwałam go roboczo Rozbójnikiem XD