Pragnąc dotyku wody schyliła po płatki wrzosu. Klucz do Niemej Krainy Siedmiu Światów. W tamtej chwili nie wiedziała jeszcze jak wiele sił i wiary będzie potrzeba u kresu tej Drogi. Szepty otwierające wszystkie zamki… „Im więcej do mnie docierało, tym silniejsza stawała się Pokusa przetrwania, wiotkie delikatne życie o najcieńszej z możliwych linii, tak proste do przerwania nie poddawało tak łatwo. Mawialiśmy o niej Instynkt, nie znała litości. Nawet dla mnie… Dzieci Bogów… Smoków Jasnych Zmierzchów, Brunatnych Fal północnego brzegu Niemej Krainy – nie mieliśmy wyboru. Nie znałam domu, od lat uciekałam przed przeszłością jeszcze bardziej lękając tego, co miało dopiero nadejść. Nikt nie potrafił powiedzieć mi, co tak naprawę przerażało mnie najbardziej. Wiecznie bojaźliwi, iż zniszczę ich świat, wiarę i nadzieję – byłam przeklęta – nie wiedziałam, że posiadam taką moc… Poranek przyniósł jawę całego tragizmu. Kiedy myślałam, że szczęście jest wrzosowym cieniem na dnie poprutej sakiewki....